O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój, ale nie można mnie uznać za znawcę mody. Ot, po prostu zestawiam to, co upoluję.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl


CANDY


losowanie 1 września

Blog > Komentarze do wpisu
NA ZIMĘ POPEŁNIŁAM

Tuż przed nadejściem mroźnej zimy udało mi się ukończyć komin i czapkę. Komin miał być początkowo szalikiem, ale z biegiem czasu zmieniła się koncepcja. Oj, dużo tego czasu upłynęło, jakieś 2-3 lata. Połowa zrobionego szalika leżała sobie w wiklinowym koszyczku i pokrywała się coraz to grubszą warstwą kurzu. Ja niestety tak często mam, że coś zaczynam i nie kończę. Wracając do szalika, który został kominem, powstał on z połączenia brązowej moherowej włóczki i niebieskiej bawełny. Brąz onegdaj stanowił wielce nieudany sweter, który misternie wydziergałam, bardzo nieumiejętnie wyprałam i rzuciłam w kąt. I nastąpiła brązu reaktywacja, ale dodałam coś świeżego, bo jednak jest trochę w tym prawdy, że brąz postarza. Tak mówią i chyba coś w tym jest, bo po dodaniu niebieskiego w dwóch odcieniach, wszystko jakoś inaczej zagrało. 

piątek, 27 stycznia 2012, sylwiabea
Komentarze
2012/02/07 11:32:35
Bardzo ładny komplecik. Jestem w trakcie robienia komina. Mam nadzieję, że zdążę przed wiosną.