O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Blog > Komentarze do wpisu
KROPKI NIE TYLKO DLA MAGDY M.

Po wnikliwej analizie pism kobiecych z lat 50. zauważyłam, że kropki były niezwykle modne. Szczególnie wielki wysyp kreacji w kropeczki pojawiał się w okresie letnim. A współcześni producenci odzieży jakoś zapominają o tym sympatycznym wzorze. Postanowiłam coś zorganizować na własną rękę. Jakiś czas temu zakupiłam w sh za pare groszy wielką kiecę (rozmiar 42). Po długim procesie technologicznym zmniejszyłam ją do dużego 36. Nie udało mi się bardziej. I tutaj muszę się zgodzić z Marchewkową, że łatwiej coś uszyć od podstaw niż poprawiać.

Starałam się, aby mój twór był jak najbardziej zbliżony do trendów lat 50. Na ramionach z odciętych kawałków umieściłam coś na podobieństwo kokard, ale to tylko paski, gdyż nie miałam więcej materiału. Zapomniałam zrobić zdjęcie "przed", ale sukienka wyglądała podobnie jak na poniższym obrazku. Efekt końcowy mnie bardzo zadawala i cieszy. 

czwartek, 26 lipca 2012, sylwiabea

Polecane wpisy

  • ŚWIĘTA 2016

  • WESOŁYCH ŚWIĄT

    Wszystko wykonane własną ręką. No prawie wszystko;)

  • KROPKI NOWA EDYCJA

    Jestem tak zadowolona z mojego ostatniego wytworu, że postanowiłam pokazać nową odsłonę kropek, tym razem z czerwonymi dodatkami. sukienka: ESPRIT/sh/DIY buty:

Komentarze
2012/07/27 19:59:44
-
2012/07/28 11:06:08
ładnie to wyszło :) ale faktycznie przeróbki zawsze są 100% razy bardziej pracochłonne :)