O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój, ale nie można mnie uznać za znawcę mody. Ot, po prostu zestawiam to, co upoluję.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
niedziela, 07 lutego 2016
W OCZEKIWANIU NA WIOSNĘ

Czekam na wiosnę, w planach poszewki na jaśki do salonu. Zdobyłam kawałek pięknej bawełny wg mnie z lat 70. Mimo wieku świetnie się prezentuje. Ciekawa jestem efektu końcowego.

00:23, sylwiabea , szycie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 stycznia 2016
ŚWIĄTECZNYCH WYTWORÓW CIĄG DALSZY

W czasie wakacji odnowiłam, a właściwie po nowemu urządziłam pokój synusia. Zastosowałam biele i szarości. Dekoracje świąteczne też były w tej kolorystyce. Dodałam drobne elementy czerwieni z gotowych dekoracji z Jyska. Wszystkie świąteczne ozdoby szyję z ubrań, które nie nadają się do noszenia, a tym samym dostają drugie życie. Szare choineczki, skarpeta i jasiek na poduszkę to mój dawny golf, który sfilcował się lekko w praniu, ale nie na tyle, aby go wyrzucić, tylko znaleźć mu nowe zastosowanie.

marry_christmas4marry_christmas11marry_christmas5marry_christmas6

22:15, sylwiabea , szycie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 grudnia 2015
ŚWIĄTECZNE WYTWORY

Nie zdawałam sobie sprawy, że ostatni wpis na blogu zamieściłam równo rok temu. Jak ten czas leci. Kolejny raz tworzyłam świąteczne skarpety, część została w domu, a część trafiła do nowych domów.

marry_christmas2marry_christmasmarry_christmas3

20:56, sylwiabea , szycie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 grudnia 2014
ZIMA

21:11, sylwiabea
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 grudnia 2014
ŚWIĄTECZNE SKARPETY

Długo przed świętami zabrałam się za szycie bożonarodzeniowych skarpet. Materiały na świąteczne twory miały wcześniej zupełnie inne zastosowanie. Były to zasłony, męskie koszule, a nawet sukienka. Okazało się, że wszystkie materiały, o ile mają charakterystyczny dla świąt wzór, świetnie się nadają. Niektóre rzeczy mogą po prostu dostać nowe życie i stać się ozdobami w wielu domach. Wykrój oczywiście pochodzi z internetu, skarbnicy wszelakiej wiedzy. Świetnie się bawiłam, pewnie to powtórzę w przyszłym roku. "Uszczęśliwię" skarpetami kolejnych członków rodziny i znajomych.

19:54, sylwiabea , szycie
Link Komentarze (1) »
środa, 24 grudnia 2014
WESOŁYCH ŚWIĄT

23:06, sylwiabea
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 maja 2014
KOLEJNA SPÓDNICA

Matko kochana, i znowu kolejna spódnica. Uszyłam ją wykorzystując stare zapasy BURDY. Już dawno przymierzałam się do numeru 1/1991, ale jakoś brakowało mi odwagi, aby zmierzyć się z wybranym wykrojem. Wydawało mi się, że będzie łatwo i przyjemnie, ale oczywiście nie. Zakładki z przodu okazały się istnym koszmarem. Inaczej wyglądają na fotografii, a inaczej układały się wg wykroju. Jednak jakoś sobie poradziłam, mogło być lepiej, ale przecież ciągle się uczę.

20:54, sylwiabea , szycie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 marca 2014
NA POŻEGNANIE ZIMY

Na pożegnanie zimy uszyłam sobie spódnicę z koła, efekt końcowy nie był zamierzony. Miała to być prosta spódnica z koła, a wyszła z koła z zakładkami. Źle ustaliłam promień i nie było wyjścia trzeba było zrobić zakładki. Wyszła całkiem dobrze, chociaż troszkę rozminęła się z moimi planami. A co tam, wyszło kreatywnie:) Spódnica jest suta, zamaszysta. Satynowa podszewka powiększa jej objętość. Szkoda tylko, że nie ponoszę jej już długo. WIOSNA, wełnianą kiecę niebawem rzucę w kąt.

22:17, sylwiabea , szycie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2014
SUKIENKA BURDA 01/2009

Wszystko zaczęło się dawno temu, czyli ponad rok temu. Zafascynowana modą lat 50. wykroiłam sukienkę do złudzenia przypominającą kreację z tamtych lat. Do tego wykorzystałam BURDĘ Szycie Krok Po Kroku 01/2009 Wydaje mi się, że użyłam tylko wykroju na spódnicę, a góra to znana bluzka z BURDY 06/2011 (stąd ten rękaw). Tak mi się wydaje, gdyż trochę czasu już upłynęło. Materiał (cienka, dobrej jakości wełenka) pocięłam, częściowo zszyłam, przyszyłam lamówki, a potem wrzuciłam w kąt. Szycie tej sukienki od samego początku jakoś mi nie szło. Jakoś nie układały się zakładki w spódnicy, nie zgrywały się zaszewki z owymi zakładkami. Ogólna makabra. Zniechęcona wrzuciłam twór własny, niedoszły w przepastne czeluści mej szafy i tak biduleńka przeleżała ponad rok. Przypomniałam sobie o niej tydzień temu. Poprawiłam zakładki, wszyłam zamek, uszyłam halkę z płócienka i jest moja pierwsza samodzielnie wykonana sukienka. Szyłam ją cały tydzień. Po kilkugodzinnym dopasowywaniu (okazała się być za szeroka), wyprałam ją, odprasowałam (samo prasowanie zajęło ok. godz.) i dzisiaj założyłam do pracy. Jednak ciężka praca się opłaca, sukienka okazała się bardzo wygodna. Nic nie odstaje, nie ciągnie się. Nie wiem, czy dobrze wygląda, mam taką nadzieję:)

19:52, sylwiabea
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 kwietnia 2013
SPÓDNICA MODEL 105 BURDA 12/2011

Wreszcie ukończyłam spódnicę MODEL 105 z BURDY 12/11. Trwało to trochę, bo po pierwsze szyję od niedawna, po drugie jestem przesadnie staranna lub powolna, trudno stwierdzić jednoznacznie. Były ze trzy, a może cztery podejścia, ale już jest, już cieszy moje oko. Wyszła mi całkiem nieźle.

Jakiś czas temu uszyłam bluzeczkę w stylu lat 50., ale zdecydowanie nie miałam do niej spódnicy, również w tym stylu. Wypatrzyłam na Allegro bordową wełenkę, sztywną, ale niezbyt grubą. Miałam ją oddać mojej krawcowej, bo dobry efekt byłby pewny. Stwierdziłam, że jak sama nie spróbuję, to się nigdy nie nauczę. Ambitnie podeszłam do sprawy i zgodnie z zasadą "ryzyk fizyk" chwyciłam za nożyczki.

Musiałam dodać do spódnicy podszewkę, bo materiał jest trochę szorstki. Ze spódnicy i bluzki chciałam uczynić komplet, dlatego wewnętrzna część paska jest podszyta tym samym materiałem, z którego uszyłam bluzkę. Spódniczka jest wykonana zdecydowanie bardziej profesjonalnie, gdyż użyłam do jej wykończenia mojego, nowego, własnego overlocka firmy JANOME MYLOCK 744D. Jeszcze go do końca nie rozgryzłam, był moment, że mi ręce opadły, aż mi się płakać chciało, ale dałam radę. Pewnie się polubimy:)

21:06, sylwiabea , szycie
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14