O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
sobota, 06 lutego 2010
KOLOROWE COŚ

Ostatnio czytałam ciekawy wpis na blogu (ale nie pamiętam autorki), który zmusił mnie do pewnych przemysleń. Autorka owego bloga zarzuca szafiarkom komponowanie zestawów w sieciówkach. Uważa, że to zwykłe wygodnictwo, pójście na łatwiznę oraz brak inwencji. Coś w tym jest... Przejrzałam kilkanaście innych blogów i rzeczywiście wszędzie królują zary, h&m, reservedy itp. Nie ukrywam, że ten grzech jest również moim grzechem. Mea culpa, mea maxima culpa. Na moją korzyść przemawia fakt, że w moim małym mieście nie ma zbyt wielu sieciówek ogólnie dostępnych, więc kombinuję bardzo często z tego co upoluję w ciucholandach i każdy zakup traktuję jak zdobycz, a sama czuję się jak łowca, który upolował zwierzynę. Adrenalina i satysfakcja gwarantowana:) Często ubrania kupione w sh czy też na allegro wymagają małych poprawek, skrócenia, zwężenia itp., ale to nie problem, a nawet staje się to atutem zakupionych strojów, gdyż nabierają niepowtarzalnego charakteru. Żałuję tylko, że nie umiem upolować rzeczy za 1 zł, tak jak to często czynią Gosia lub Wintydż. Oj, szczęściary albo mega wielkie łowczynie.

 

Dzisiejszy ciucholandowy zakup za 1 zł + 18 zł:) już z myślą o wiośnie, co prawda nie wiem jak w tym wyglądam, bo nawet nie mierzyłam i nie wiem, czy to bardziej tunika, sukienka lub coś innego, ale te kolory i wykończenie przekonały mnie.

tunika: PERSONAL STYLE/sh

21:53, sylwiabea , moda
Link Komentarze (5) »