O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
niedziela, 21 listopada 2010
BOHATERKA NR 1

Dzisiejszą bohaterką jest spódnica z cienkiej wełenki. Prawdziwy vintage za całe 7 zł. Spódniczka wymagała zmniejszenia, początkowo była w rozmiarze 38, ale jakimś wielgachnym 38. Sprawnymi rękami mojej krawcowej została zmniejszona do rozmiaru 36, ale nic nie straciła z oryginalnego stanu. Co mnie przekonało do jej zakupu? Oczywiście kolor, materiał - 100% wełny i przepiękne wykończenia. Takich już się nie znajdzie w sieciówkowych ubraniach. Misternie uszyte kieszonki doprowadziły mnie do palpitacji serca. Uwielbiam coś takiego. Nawet zwykły rozporek jest niezwykły.

 

spódnica: nn (metka zaginęła w przeróbce)/sh/7zł

bluzka z szarfą: Monsoon/sh/nowa z metką

apaszka: nn/sh/2zł

buty: Gino Rossi/%

torebka: Allegro/nowa z metką

korale: bursztyny/ pamiątka znad morza

20:05, sylwiabea , retro
Link Komentarze (3) »
niedziela, 14 listopada 2010
BIŻUTERIA TROCHĘ INNA

Dzisiaj biżuteria, ale trochę inna - szydełkowa i drewniana. Szydełkowa, to prezent od Małej Gosi, której bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Podziwiam jej zdolości oraz wytrwałość. Rzadkością jest to, aby tak młoda osoba interesowała się szydełkowaniem. Większości kojarzy się z szydełkiem klanowa Ciocia Stasia (vel Bożesz ty mój), a tu proszę, młodziutka osoba z wielkim zamiłowaniem oddaje się swojej pasji. Chapeau bas (czapki z głów).

 

A teraz drewniana, świadomie wybrana, gdyż wolę to, co naturalne. Nie przepadam za biżuterią przesadnie błyszczącą i sztuczną. Wynika to też z tego, że jestem niewielką i drobną osobą, to i biżuteria też musi być niewielka, nie przytłaczająca właścicielki. Właśnie taką prostą i bardzo tanią (8-12 zł) znalazłam tak przy okazji robienia zakupów do decoupe na stronach sklepu DREWLANDIA.

Mogę śmiało polecić ten sklep i zapewniam, że nie jest to post sponsorowany, właściciele sklepu pewnie nawet nie wiedzą, że im wystawiam taką dobrą cenzurkę:) Jeżeli nie macie pomysłu na prezent gwiazdkowy, śmiało tam zaglądajcie. Są tam również drewniane zabawki dla dzieci.

 

19:51, sylwiabea , moda
Link Komentarze (3) »
czwartek, 11 listopada 2010
SZALOWA JESIEŃ

Przez moment było słonko i zdążyłam zrobić fotki kolejnej butelki, którą ukończyłam wczoraj. Praca o tematyce jesiennej. Udało mi się wyżebrać 3 piękne serwetki od koleżanki z pracy i bardzo oszczędnie wykorzystałam jedną z nich. A oto efekt.

Uzupełnieniem scenografii jest piękny, w 100% wełniany szalik, który kupiłam wczoraj w sh za 5zł. Okazało się, że nie tylko mnie się spodobał. Pan Mąż też docenił jego urodę. Oj tam, podaruję mu go.

Bardzo chciałam pochwalić się prezencikiem, który dostałam od Małej Gosi, bardzo zdolnej, młodej osóbki. Ale światło kiepskie, a koniecznie chcę zrobić piękne fotki i oddać piękno otrzymanej szydełkowej biżuterii. Może jutro.

 

 

środa, 10 listopada 2010
NABIĆ W BUTELKĘ

Moja najnowsza praca, wykonana w ostatni weekend. Kolejne tworzę. Muszę przyznać, że już dużo łatwiej przychodzi mi zdobienie metodą decoupe. Rozwijam się;)

 

środa, 03 listopada 2010
IMIENINOWY PREZENT

Dzisiaj były moje imieniny, dlatego postanowiłam zrobić sobie prezent. Pozwoliłam sobie na małe szaleństwo, uszyłam u krawcowej sukienkę wg oryginalnego wzoru z lat 50. Kiecka kosztowała fortunę, ale warto było, bo teraz mam coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Raz na jakiś czas można pozwolić sobie na taki luksus. Na sukienkę kupiłam wełnę i mam nadzieję, że dobrze będzie mi służyła tej zimy.

Cieszy mnie jeszcze jedno, że wiele osób (czego się nie spodziewałam) pamiętało o moim święcie. Dostałam wiele kwiatów, piękny dzban z miedzianą ozdobą, a od Pana Męża 500GB dysk zewnętrzny, na którym teraz spokojnie mogę gromadzić zdjęcia i inne takie. Święta, święta i po świętach, ale miłe wrażenia pozostały:)

 

19:29, sylwiabea , retro
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 01 listopada 2010
CIEPLUTKO

Ależ to nieprawdopodobne, aby 1 listopada było tak ciepło. Świetnie, że mamy tak cudowną jesień, złotą jesień. Uległam magii i wybrałam się na długi spacer z Panem Mężem oraz psiochem i jego bezdomną przyjaciółką. Strój mocno spacerowy, niedbały, wygodny.

 

19:05, sylwiabea , moda
Link Dodaj komentarz »