O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
wtorek, 24 maja 2011
COŚ MAMY DLA MAMY

Kolejne wytwory rąk własnych, tym razem z okazji Dnia Matki. Obecnie postawiłam na biżuterię, także na dekoracyjne deski kuchenne. Deseczki zdobiłam pierwszy raz i muszę przyznać nieskromnie;), udały się. Mam nadzieję, że będzie jutro zainteresowanie i uda się moim dzieciakom wszystko sprzedać.

 

środa, 11 maja 2011
KASKADA NA GŁOWIE

Kobieta zmienną jest... to oczywiście powszechnie wiadome. Nikt nawet nie próbuje kwestionować tego stwierdzenia. Najczęściej i najchętniej poddajemy się zmianom wiosną, zaczynają się diety, odchudzanie, remanenty w szafie, bez większego zastanowienia stare ubrania wędrują do kosza PCK, a nowe do szafy. Zmiany też nie omijają naszych włosów. Wiosną jakoś tak odważniej przycinamy, farbujemy i kręcimy.

Mam kilka propozycji zmiany fryzury w stylu lat 50. Fryzurki są interesujące, lekkie i naturalne, jednak nie do końca. Autor artykułu o trendach na wiosnę 1953 wyjaśnia, że tę pozorną naturalność można uzyskać w sposób zgoła nienaturalny, czyli dzięki trwałej ondulacji:(

19:13, sylwiabea , retro
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 maja 2011
WIOSNA 2011

Ostatnio na nic nie mam czasu. Wiosna w pełnym rozkwicie, a ja nawet nie mam kiedy pokazać swoich nowych zakupów. Szafa pęcznieje, puchnie, ale cóż z tego kiedy nie mam możliwości zaprezentowania. Niekiedy problemem nie jest tylko brak czasu, czasem jest to zwykły dół. Ot, po prostu wiosenna depresja i wtedy nic mi się nie chce. Niektórzy cieszą się z nadejścia wiosny, zazdroszczę, ale mnie też w końcu kiedyś przejdzie. Mam taką nadzieję.

Poniżej mój radosny "potworek".

 

23:45, sylwiabea
Link Komentarze (3) »