O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
sobota, 30 października 2010
WIEŚ TAŃCZY, WIEŚ ŚPIEWA

Oj, dawno nie pisałam, bo ciężko pracowałam. Nie miałam czasu na fotki, a zakupy owszem robiłam, ale w ciągłym biegu. Udało mi się kupić kilka ciekawych rzeczy w sh (dwie świetne bluzki, dwie sukienko-tuniki, wełnianą spódnicę, twarzową chustkę), wszystko świetnej jakości i w dobrym gatunku. Chorobliwie zwracam uwagę na to co na metce, czyli jaki jest skład materiału. W składzie musi być to, co naturalne: bawełna, wełna, wiskoza, jedwab, len. Gromadzę ostatnio ciuchy w kolorach ziemi, podobno to moje kolory, Odkryłam, że mój typ kolorystyczny to jesień. Nie jestem tego pewna, jednak mimo to brązy, karmele, beże, kolor miodowy, bursztynowy, rdzawy, bakłażanowy, fioletowy oraz zielony pod każdą postacią częściej goszczą w mojej szafie.

W czwartek byłam w Wilanowie z dzieciakami na lekcjach muzealnych. Kazałam im się grubo ubrać, najlepiej na cebulkę. Sama chciałam dać dobry przykład i nazakładałam na siebie tyle warstw, że wyszło przysłowiowe "wieś tańczy, wieś śpiewa". Totalny obciach, ale nie przejmowałam się, chociaż to stolica. Podejrzewam, że warszawiacy nie takie indywidua widzieli. Oczywiście jako nadworny fotograf nie mam żadnej fotki, ale zamieszczam pałacową.

19:37, sylwiabea
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 października 2010
KOLEJNY SŁOIK

Przedstawiam kolejny słoik własnej produkcji. Rozwijam się, już zaczynam łapać o co chodzi w tym decoupe, ale do ideału jeszcze daleko. Technika dekoracji wymaga trochę cierpliwości, której mi czasem brak. Chciałabym efekt zobaczyć zbyt szybko i stąd błędy oraz niedoróbki.

Strojów dzisiaj nie zaprezentuję, gdyż zrobiłam sobie dzień piżamowy. Jedynie chwalę się swoim nowym pashminowym szalem w pięknym miodowym kolorze. Kupiłam w lokalnym sklepiku za 9,99zł.

 

 

wtorek, 12 października 2010
W STADZIE RAŹNIEJ

Wreszcie mi się udało, są spękania, jak się patrzy. Słoiczek po kawie ozdobiony metodą decoupe jest przedmiotem mojej dumy. Już trochę wątpiłam, czy mi się uda uzyskać pożądany efekt.

W pełnej gotowości stoją kolejne przedmioty do ozdoby, czyli drewniane skarbonki żyrafy.

niedziela, 10 października 2010
PANIUSIA

Pogoda dzisiaj była cudowna, aż żal, że to jeden z ostatnich tak pogodnych dni. Korzystałam z promieni słonecznych z wielką lubością, ładowałam akumulatory na nadchodzące tygodnie.

Wystroiłam się a'la paniusia z lat 50. i ruszyłam na łono natury w wiejskie klimaty. Moda lat 50. wróciła do łask, cieszą oko kobiece fasony uwydatniające kształty. Uwielbiam spódnice z koła.

Na sobie mam sukienkę z kloszowym dołem, zakup z sh za ok.4,50. Sweter bardzo gruby H&M z Allegro z modnymi, mięsistymi warkoczami.

 

A tutaj moja pierwsza próba z gifem:)

 

 

19:13, sylwiabea , retro
Link Komentarze (3) »
niedziela, 03 października 2010
TAŃCZĄCE NA WIETRZE...

Chustki. Wszystkie je kupiłam oczywiście w sh. Dwie w moim ulubionym zielonym kolorze, a dwie z ulubionymi angielskimi wzorami. Cieszę się bardzo, że są znów modne, a przez to nie wyglądam babciowato, nie przymierzając jak królowa angielska. Jedna z nich jest szczególnie atrakcyjna przez przesympatyczne kaczki na środku. Niech teraz tańczą na jesiennym wietrze i otulają moją szyję.

 

 

14:10, sylwiabea , moda
Link Komentarze (3) »
sobota, 02 października 2010
GRUSZKA

Od dawna wiem, jaki mam typ sylwetki. Jestem typową GRUSZKĄ, czyli wąskie ramiona i dość szerokie uda. W zasadzie wiem, co maskować, a co eksponować. Ale na stronie www.jakasylwetka.pl nie tylko potwierdziłam swoje obserwacje, ale jeszcze zdobyłam kilka ciekawych podpowiedzi.

Podstawą sukcesu, czyli uzyskania rzetelnej analizy sylwetki, jest podanie bardzo dokładnych wymiarów naszego ciała. Co prawda jest to dość kłopotliwe, ale wynik przeprowadzonej analizy wszystko rekompensuje. Jest jednak spory mamkament tego programu, posiadającego bez wątpienia wiele zalet, wysoka cena kodu dostępu - 19 zł.

Róże od męża na naszą rocznicę ślubu, dostałam je kilka dni temu i jeszcze się trzymają, chyba darowane szczerze - od serca;)

21:33, sylwiabea
Link Dodaj komentarz »