O MNIE

Jestem uzależniona od zakupów, nimi poprawiam sobie nastrój. Zawsze się cieszę z tego, co upoluję. Trochę szyję, szydełkuję, wyszywam, ozdabiam swoje mieszkanie. Przeważnie daję nowe życie przedmiotom, które już straciły dla poprzedniego właściciela znaczenie. Przerabiam i mam z tego ogromną frajdę.


Użycie moich zdjęć bez mojej zgody jest kategorycznie zabronione. Jeżeli chcesz z któregoś skorzystać, zapytaj.


KONTAKT

sylwiabea@wp.pl





Kategorie: Wszystkie | DIY | decoupage | haft | inspiracje | moda | retro | sprzedaż | szycie
RSS
niedziela, 01 maja 2011
WIOSNA 2011

Ostatnio na nic nie mam czasu. Wiosna w pełnym rozkwicie, a ja nawet nie mam kiedy pokazać swoich nowych zakupów. Szafa pęcznieje, puchnie, ale cóż z tego kiedy nie mam możliwości zaprezentowania. Niekiedy problemem nie jest tylko brak czasu, czasem jest to zwykły dół. Ot, po prostu wiosenna depresja i wtedy nic mi się nie chce. Niektórzy cieszą się z nadejścia wiosny, zazdroszczę, ale mnie też w końcu kiedyś przejdzie. Mam taką nadzieję.

Poniżej mój radosny "potworek".

 

23:45, sylwiabea
Link Komentarze (3) »
sobota, 23 kwietnia 2011
WESOŁYCH ŚWIĄT

WIOSNY W SERCU , RADOŚCI W DUSZY

ORAZ ZDROWYCH, RODZINNYCH,

PEŁNYCH SPOKOJU ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

ŻYCZY

SYLWIA

 

 

 

 

20:36, sylwiabea
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 kwietnia 2011
WYGRAŁAM KONKURS

Jestem osobą z rodzaju tych, którym nic łatwo nie przychodzi. Nie należę do tzw. farciarzy. Ale i do mnie się szczęście uśmiechnęło, wygrałam konkurs: Stylizacja z paskiem z roli głównej na portalu KobietaMag.pl Wysłałam swoje zdjęcie w mojej ulubionej stylizacji lat 40. i ku memu zaskoczniu spodobało się ono organizatorom konkursu.

Sponsorem nagrody jest firma BREMI

Właśnie wczoraj dotarła do mnie nagroda i teraz się chwalę, paski są bardzo oryginalne. Jestem już posiadaczką jednego paska tej firmy, bardzo solidny, jestem z niego bardzo zadowolona, więc myślę, że i te będą się dobrze nosiły. Nie wiedziałam, że można te paski zamówić bezpośrednio u producenta. Po świętach zamówię sobie piękny czerwony pasek do strojów w stylu marynarskim i do stylizacji z lat 50. Szukałam już od dłuższego czasu soczyście czerwonego paska, ale bez sukcesu, ten upatrzony kosztuje niecałe 30 zł, kwota zachęcająca.

Na łamach portalu KobietaMag.pl ogłaszane są ciągle nowe konkursy. W obecnie trwającym można wygrać komplet bielizny firmy Kinga z kolekcji „Island of Dreams”.

 

 

23:20, sylwiabea , moda
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 kwietnia 2011
KIERMASZ WIELKANOCNY

Ostatni tydzień był dla mnie wyjątkowo pracowity, na gwałt kończyłam prace decoupadowe na KIERMASZ ŚWIĄTECZNY. Ze wszystkim musiałam zdążyć na wtorek. Przygotowania zaczęłam już bardzo dawno sądząc, że luzik, dam radę, ze wszystkim się wyrobię na czas. A na tydzień przed świętami zdałam sobie sprawę, że jestem w mrocznym lesie. Przyspieszyłam, spięłam się i oto powstały wyroby rąk własnych.

 

 

sobota, 16 kwietnia 2011
NOWE SZATY BOGINI

W moim zacnym mieście niespodziewanie Miejskie Centrum Kultury (brzmi dumnie:) zauważyło potrzeby kobiet. Jakby ktoś wcześniej nie wiedział, że nas jest więcej i że mamy mnóstwo potrzeb. Ale lepiej późno niż wcale. Rozdarta wewnętrznie, bo święta tuż-tuż, zamiast sprzątać, myć okna, poszłam na warsztaty rozwoju osobistego - pierwsze w ramach programu "Super Babki". Dzisiejsze spotkanie nosiło tytuł "Nowe szaty Bogini". Namówiła mnie na nie moja krawcowa, zachwalała, zachęcała, no to poszłam, a ona sama się nie pojawiła.

Nie bardzo wiedziałam, czego mam się spodziewać. Moje wobrażenia były zgoła odmienne. Ale w żadnym wypadku nie żałuję, bawiłam się świetnie, kobietki okazały się bardzo sympatyczne i co ciekawe w szerokim przedziale wiekowym - od dwudziestek do emerytek. Kobiety potrafią być kreatywne w każdym wieku:) Trenerka-prowadząca uzmysłowiła nam, że w każdej z nas jest coś z bogini, ale takiej starożytnej bogini. Każda kobieta to mądra Atena, zmysłowa i kreatywna Afrodyta, opiekuńcza Demeter, bliska naturze i niezależna Artemida itd. To jakie cechy w sobie znajdujemy, jaką boginię w sobie odnajdziemy, możemy przełożyć na nasz wygląd zewnętrzny, swój ubiór.

Pozytywnie naładowana postanowiłam w sobie odlaleźć Hestię;) i upiekłam drożdżowe buły z twarogiem wg tego przepisu. Chwalę się się nimi. Ktoś powiedziałby, że to nic nadzwyczajnego. Dla mnie to duże osiągnięcie, gdyż najnormalniej w świecie jestem ciastowym antytalenciem. A na parapecie kolekcja wydmuszek na pisanki, mam nadzieję, że przed świętami zdążę je pomalować.

23:04, sylwiabea
Link Komentarze (3) »
niedziela, 20 marca 2011
ŻYCIE PRZED WOJNĄ

Wiele by można mówić o życiu przed II wojną światową w Polsce. Na pewno było ono barwne m.in. ze względu na różnice społeczne i ekonomiczne. Niektórym żyło się miło i dostatnio, a niektórzy borykali się z biedą każdego dnia. Jak bywało czasami ciężko, wiem z opowieści babci, która edukację skończyła na trzech klasach. Nie dlatego, że nie chciała się uczyć, ale nie mogła, bo musiała pracować. Doskonale pamiętam, gdy mi opowiadała z rozżaleniem, jak przychodziła nauczycielka i próbowała przekonać moją prababcię, aby ta pozwoliła się dalej uczyć małej Marysi. Rzeczywistośc była okrutna.

Życie polskich elit dwudziestolecia międzywojennego też może być zajmujące. Aby poszerzyć swoją wiedzę postanowiłam zakupić książkę, krórą już jakiś czas temu wypatrzyłam w necie, czyli "Życie prywatne elit artystycznych drugiej Rzeczypospolitej". Jeszcze recenzować nie będę, bo dopiero zabiorę się do czytania. Ale mam nadzieję, że warto było zainwestować aż 38 zł.

Oprócz książki chcę Wam pokazać mój nowy torebkowy nabytek zakupiony w VINTAGE GALLERY za 15 zł. Sklep godny polecenia. Obsługa szybka i profesjonalna. Torebka w świetnym stanie, będzie pasowała do wielu kreacji w stylu retro. Malutka, poręczna, ze złotym biglem i krokodylą fakturą - atutów wiele:)

Do stworzonego zestawu dołączyłam jeszcze kolczyki, jedyną pamiątkę, którą mam po mojej prababci. Można je zobaczyć na rodzinnym zdjęciu z połowy lat 20. ubiegłego wieku. Moja prababcia Danuta jest na nim młodziutką, uroczą dziewczyną, a moja babcia słodką blondyneczką. Niewiele pozostało pamiątek w mojej rodzinie, tym bardziej cieszę się, że te trafiły do mnie.

Rękawiczki, broszka i perły to też vintage, ale poprzedni właściciele nie są mi znani:)

21:27, sylwiabea
Link Komentarze (10) »
niedziela, 27 lutego 2011
BOHATERKA NR 3

Kolejny udany zakup w sh, kolejna spódnica, która wywołała palpitacje serca. Kolor, materiał, detale tj. marszczenia wszytą gumeczką budzą mój zachwyt. Niepowtarzalna, gdyż jest to prawdziwy vintage. Nadal modny styl folkowy. Rozmiar okazał się idealny, żadnego zwężania (hurrra:), tylko była dla mnie krasnala za długa. Stwierdziłam, że z taką drobnostką nie będę przecież biegać do krawcowej. Wyciągnęłam z szafy lekko zakurzony ŁUCZNIK 747 i do roboty. Idealnie nie jest, brak wprawy swoje robi, ale myśl, że zrobiłam to sama, buduje. Tak niewiele potrzeba człowiekowi do szczęścia.

13:21, sylwiabea , retro
Link Komentarze (5) »
wtorek, 22 lutego 2011
SZYDEŁKO i LATA 60. CD

Zgodnie z obietnicą zamieszczam pozostałe fotki szydełkomanii lat 60. Może kogoś zainspirują, zachęcą do działania. Mnie się marzy taki szydełkowy rozpinany sweterek, ale moich sił wystarcza do zrobienia broszki lub tyciej serwetki. Żałuję bardzo, że brak mi umiejętności i cierpliwości. Ale nie można mieć wszystkiego;)

 

 

Źródło: zdjęcia pochodzą z kilku egzemplarzy BURDY 1967, NEUE MODE czerwiec 1967 i ŚWIAT MODY lato 1967.

15:35, sylwiabea , retro
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 21 lutego 2011
SZYDEŁKO I LATA 60.

Lata 60. lubiły roboty szydełkowe, owocna współpraca trwała jeszcze w latach 70. i zdecydowanie szydełko kojarzy się z szalonymi latami siedemdziesiątymi. Uważnie przeglądając już wcześniej prezentowany rocznik BURDY 1967, zauważyłam mrowie sweterków i sukienek z włóczki wykonanych na szydełku lub drutach. Wcześniej jakoś to przeoczyłam, zawsze myśląc o modzie lat 60. przed oczami miałam kuse sukienusie w kształcie literki A, ale nie szydełkowe sukienki lub bluzeczki.

Wszystkie fotki pochodzą z moich własnych zbiorów, starych kobiecych czasopism.

Źródło: zdjęcia pochodzą z kilku egzemplarzy BURDY 1967, NEUE MODE czerwiec 1967 i ŚWIAT MODY lato 1967.

 Więcej fotek zamieszczę jutro, a poniżej dziki szał na dywanie, czyli jak niektórzy cieszyli się z dzisiejszego słonka.

18:49, sylwiabea , retro
Link Komentarze (6) »
sobota, 19 lutego 2011
JAJECZNY INTERES

Rozpoczęłam wielkanocną produkcję jaj na szkolny kiermasz. Oczywiście to mój pierwszy raz, gdyż jak wiadomo decoupagem zajmuję się od niedawna i wydmuszek jeszcze nie ozdabiałam. Teraz mam ferie i produkcji jajecznej oddałam się w pełni. Dekorowanie symbolu świąt Wielkiej Nocy daje wiele przyjemności i frajdy, można uznać to także za ciekawy sposób przywoływania wiosny. I już myślałam po 20. jajku, że ją przywołałam, że się udało (już byłam w ogródku, witałam się z gąską), a tu ni z tego ni z owego - śnieg. Dobiło mnie to, dół totalny, nawet świeżość i urokliwa biel śniegu nie poprawiły mojego nastroju. Po tym wszystkim przeszła mi chęć dalszego tworzenia, a i wydmuszki mi się skończyły. Główny producent, czyli Pan Mąż mi się trochę buntuje i odmawia współpracy:( Ale nic to, może jak wrócę po feriach do pracy, to dzieciaki przyniosą nowe.

Wczoraj udało mi się w sh nabyć mały wielkanocny obrusik z kurkami. Już go wyprałam i odprasowałam. Można rzec, że do świąt jestem przygotowana, a wiosny ani widu, ani słychu:(

15:41, sylwiabea
Link Komentarze (4) »